osób online: 205
OCD otwarte centrum rozwoju

Zaloguj / zarejestruj się!

Dzięki rejestracji będziesz mógł kreować swój wizerunek poprzez publikowanie artykułów i wyrażanie opinii!

Polecany test rozwoju

Współpraca w zespole
Współpraca w zespole wiąże się z umiejętnością efektywnego wykorzystywania własnych kompetencji i wiedzy w połączeniu z potencjałem innych do realizacji wyznaczonych celów grupowych. Zawiera w sobie także aspekty dotyczące gotowości ... czytaj dalej
Współpraca w zespole wiąże się z umiejętnością efektywnego wykorzystywania własnych kompetencji i wiedzy w połączeniu z potencjałem innych do realizacji wyznaczonych celów grupowych. Zawiera w sobie także aspekty dotyczące gotowości do bycia członkiem zespołu i dbałości o dobrą atmosferę w nim.

Poruszane tematy

satysfakcja%20i%20obsługa%20klienta, klient i jego obsługa, czy%20jest%20satysfakcja%20marketing, satysfakcja%20a%20obsługa%20klienta, kabaret%20tey%20sprzedawca%20klient, satysfakcja%20aobsługa%20klienta, obsługa%20klienta%20a%20marketing, kabaret%20tey%20wchodzisz%20do%20sklepu%20i%20co%20mówisz, satysfakcja klienta, klient jego obsługa, satysfakcja%20w%20obsłudze%20klienta, obsługa%20klienta%20satysfakcja, klient%20i%20jego%20satysfakcja, satysfakcja%20dobra%20obsługa%20klienta, satysfakcja%20z%20obsługi%20klienta%20

Polecamy Ksiazki!

Obsługa klienta a jego satysfakcja

12 >
avatar
[ukryto]
2009-04-09 15:13
Zastanawiam się jaki wpływ ma marna obsługa klienta (np. czekanie pół godziny w kolejce TESCO aby oddać zepsuty jogurt) na chęć robienia zakupów w tymże markecie.

Ktoś, kto jest traktowany jak piąte koło u wozu jest obsługiwany źle, bo chce pieniądze wziąć a nie zostawić. Nie generuje zysku - więc po co się starać. Taka osoba teoretycznie powinna zarzucić przysłowiowego "focha" na firmę i zaprzestać zakupów. Z drugiej strony ma (często subiektywnie) niskie ceny i zupełnie wisi mu obsługa - ważne jest, że zapłaci mniej niż gdzie indziej.

Jak jest z Wami? Zależy Wam na jakości obsługi klienta (jako elementu marketingu), czy raczej nie oczekujecie uśmiechu sprzedawczyni i wymuszonego "dzień dobry", "dziękuję", "miłego dnia"?
avatar Marcin Gajman
Marcin Gajman
2009-04-09 15:19
W dużych sklepach typu TESCO nie zależy mi na miłej obsłudze w kasie. Zależy mi w tedy na czasie. Jednak jak idę do innych sklepów, gdzie chciałbym sie doradzić sprzedawcy a on jest niemiły i burkliwy to raczej tam nic nie kupię. Myślę, że aktualnie jest za duża konkurencja i parcie na zdobywanie klienta, aby nie dbać o jakość obsługi klienta.
avatar Izabela Wojcieszek
Izabela Wojcieszek
2009-04-09 15:22
Mnie to chyba najbardziej denerwuje na infoliniach. Nie ma normalnych numerów i trzeba dzwonić na 0800. A tam wybierasz opcje na klawiaturze telefony raz, drugi, trzeci, piąty potem łączysz się wreszcie z żywą osobą a ona Ci mówi, że to nie tu i że cię przełączy. I tak w kółko. Coś strasznego. A na koniec dowiadujesz się, że i tak nie da się tego załatwić.
avatar Ala Maciejewska
Ala Maciejewska
2009-04-10 08:31
Tak naprawdę obsługa klienta w handlu nie jest tak istotna zwłaszcza w dużych marketach spożywczych. Jednak w usługach to właśnie dzięki odpowiedniej obsłudze można zarobić. Mając produkt niematerialny podejściem do klienta i dopasowaniem do jego potrzeb jest jedynym sposobem na sprzedaż.
avatar Monika Sz
Monika Sz
2009-04-10 11:15
Na osiedlu w którym mieszkam były dwa małe sklepiki tzw "spożywczaki", napisałam były ponieważ jeden splajtował i nie ze względu na kryzys czy brak asortymentu lecz ze względu na obsługę. Ludzie nie chcieli do niego chodzi, ponieważ kasjerki były tam strasznie niemiłe i tym sposobem większość klientów kupowała tylko w tym drugim. To jest przykład tego jak ważna jest obsługa klienta, żeby sprzedawca który stoi za ladą był miły i uprzejmy (bez wymuszania tego).
avatar Kasia
Kasia
2009-04-10 11:31
Ja znam tylko jeden sklep, w którym pracuje Pani, która od progu wita Cię słówkiem "czego". Od razu przypomina mi się kabaret TEY:) Chodzę tam rzadko, ale zawsze jak wychodzę to się uśmiecham. W sklepie stoi tylko mąka ocet i wódka, więc jest to ciekawa podróż w przeszłość.
avatar Monika Sz
Monika Sz
2009-04-10 11:39
Myślałam, że takie sklepy już nie istnieją ;) Widać kryzys zawitał w tym sklepie ;)
avatar Kasia
Kasia
2009-04-10 12:16
Tej sklep był taki sam już lata przed kryzysem, chyba, że te pani to jasnowidz:)Choć mi się wydaje, że nie zauważyła, że minęło 20 lat:)
avatar
[ukryto]
2009-04-13 23:35
Może jest nastawiona na niewymagających klientów. Ja dziś (święto!) poszukiwałem wieczorem jedzenia w okolicy. Natrafiłem na jeden otwarty sklep. Przednim 20-30osobó przyjemnie pijących piwko. Wchodzę... a tu tak naprawdę po kilka sztuk podstawowych produktów typu zupka chińska, jakaś coca-cola, trochę keczupu czy soków i dziesiątki skrzynek piwa ;) Ja bym tego typu zachowania nazwał nie tyle powrotem do przeszłości, co ścisłą specjalizacją. Ot, niektórzy mają określony cel sprzedaży, a inni mają określone potrzeby jeśli chodzi o towary ;)
avatar Kasia
Kasia
2009-04-14 07:19
Jeśli chodzi o sklepy sprzedające alkohol nawet w święta, to owszem można mówić o specjalizacji w danym asortymencie. Jednak czy nie wydaje Ci się, że witanie klienta słowami "czego" to relikt przeszłości, na który każdy z nas by się uśmiechnął?
12 >



Wszelkie prawa zastrzeżone HRtec Sp. z o.o. 0-04.20
Prywatność | FAQ | O nas | POK | Kontakt