Kampania wyborcza dobiegła końca. W efekcie braku pomysłów doświadczyliśmy amatorskiej oraz niespójnej kampanii video online, gdzie sens został najzwyczajniej wypaczony.
Zabrakło przede wszystkim jasnego celu obecności kandydata w sieci, który spójnie byłby zintegrowany z działaniami offline, co z kolei przełożyło się na brak doboru odpowiednich środków i metod, które miałyby nas - wyborców, zaprowadzić do urn wyborczych. Obowiązkowym punktem odniesienia polskich specjalistów od wideo marketingu było case study "wzorcowej" kampanii Baracka Obamy. "Materiały wideo w Internecie wyraźnie odgrywają coraz ważniejszą rolę w sposobie, w jaki Amerykanie zdobywają informacje na temat polityki i wyrażają swoje opinie" - powiedział Ken Wirt, wiceprezes Cisco do spraw marketingu konsumenckiego. "Wybory prezydenckie w roku 2008 przyciągnęły uwagę całych Stanów Zjednoczonych, a Internet jest bardzo efektywnym narzędziem
Aby móc zobaczyć dalszą część artykułu trzeba być zalogowanym.